2+1 spacerowo w Wiśle

 
Największą radością dla fotografa jest kontynuowanie znajomości z parami ślubnymi. Często jest tak, że poznajemy się na sesjach narzeczeńskich. Iskrzy i już wiadomo, że to jest to. Potem nadchodzi dzień ślubu, sesje brzuszkowe, noworodkowe, okazjonalne. Bardzo lubię swoich klientów właśnie za to, że do mnie wracają i pozwalają mi uczestniczyć w swoim życiu. Mam najlepszy zawód na świecie. Yeah!