Dżungla na zawołanie

 
Pierwotny pomysł na sesję Dawida i Pauliny był zupełnie inny. Miało być świetliście, jasno i kontrastowo. Niestety dzień pleneru przywitał nas obfitymi opadami deszczu. Musiałem wymyślić coś na „teraz”. Zwłaszcza, że dla moich modeli to był absolutnie jedyny termin na wykonanie zdjęć. Chwila zastanowienia i już byliśmy w drodze do Gliwickiej Palmiarni. Nie odwiedzałem tego miejsca dobrych kilka lat, więc nie wiedziałem co zastanę. Zastałem tuzin wycieczek szkolnych, który jeszcze bardziej podniósł poziom trudności. Udało nam się jednak zręcznie prześlizgiwać się pomiędzy wpatrzonymi w nas grupami dzieciaków. W trakcie pracy pomyślałem nawet, że taki obrót sprawy jest nam wszystkim na rękę. Włosy Pani Młodej jak i kolor garnituru Pana Młodego świetnie wpasowały się w zielone otoczenie. Zapraszam Was do naszej małej dżungli.