John & Agnieszka reportaż ślubny

 

Do końca nie wiedziałem z czym będę musiał się zmierzyć tego dnia. Większość szczegółów było uzgodnionych na odległość 2000 km, więc tak na prawdę wszystko mogło mnie zaskoczyć. I tak też trochę się stało. Nie spodziewałem się, że w jednej sali balowej będę światkiem takiego miksu kulturowego. Polska, Węgry, USA, UK, Irlandia. Oj działo się. Zwłaszcza, że dzień weselny obfitował w mnóstwo atrakcji, przerywników, przemów, mini sesji, toastów i konkursów. W galerii możecie zobaczyć namiastkę tego świetnego dnia. Zapraszam :)