Justyna & Adam i 30 minut

 

Już pewnie wspominałem, że lubię ekspresowe plenery? Ano tym razem też tak było. Z przyczyn od nas niezależnych, zostało nam tego dnia tylko 30 minut na zdjęcia i tyle samo do zachodu słońca. Przyznam szczerze, że trochę się stresowałem widząc jak szybko słońce zbliża się do linii horyzontu. Wszedłem na obroty i w błyskawicznym tempie zrobiłem serię zdjęć starając się by Justyna i Adam nie odczuli presji czasu i mogli cieszyć się sobą. Priorytetem dla mnie było też złapać jak najwięcej flar i odblasków, dlatego zdecydowałem się ustawiać aparat maksymalnie pod słońce. Efekt końcowy wszystkim bardzo przypadł do gustu, a to jest dla mnie najważniejsze :)