Justyna & Tomek w Wiśle

 

Trochę się obawiałem tego pleneru. Słońce było bardzo kapryśne i bałem się nie równego materiału. Ostatecznie okazało się, że światło zagrało idealnie. Miejsce wybrane na plener też pozwoliło mi pracować tak jak lubię. Pod światło i w cieniu. Justyna i Tomasz okazali się bardzo wdzięcznymi modelami i czuli się bardzo swobodnie przed obiektywem. Materiał jaki powstał świetnie pokazuje chemię jaka między nimi była w czasie całego dnia.