Papuga

 

To niesamowite jak długo te zdjęcia przeleżały na dysku w moim komputerze. To była trzecie sesja Simony i miała być trochę z innej beczki. Ostatecznie zdjęcia okazały się bardzo dobre, jednak zanim się do nich przekonałem musiały ostygnąć. Czasem tak jest, że gdy za bardzo się napalę na jakąś sesję, efekt nie potrafi mnie zadowolić na pierwszy rzut oka. Teraz już się nie nakręcam. Wychodzi mi to na dobre. Moim zdjęciom również.