Sandra i Paweł w 120 minut

120 minut. Tyle trwała nasza fotograficzna wycieczka na pustynię. Zrządzeniem losu sesja trwała od 11.00 do 13.00. Teoretycznie najgorsza pora dnia na wykonanie zdjęć. Teoretycznie, bo udało mi się przekuć te trudne warunki na swoją korzyść. Sandrę i Pawła starałem się ustawiać pod światło (Mimo samo południa, nadal jest to wykonalne) i ustawiać ekspozycję na cienie. Całą sesję jak zwykle poprowadziłem w spacerowy sposób, co jest charakterystyczne dla mojego stylu pracy. Podczas naszej wycieczki i ciągłej rozmowy, materiał powstawał niemalże samoczynnie. Zobaczcie sami.